|
Blog > Komentarze do wpisu
Dzień ósmy - Rzym
Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, nas zaprowadziły dopiero teraz. Ponad rok za późno :-(
Ale było gorąco. Pech chciał, że akurat w najgorętszy dzień trafiliśmy do tak wielkiego miasta, gdzie ciężko wytrzymać upały.Moje pijaczki na Placu Św. Piotra. Mały:
i Duży:
Kamyczki w Rzymie na szczęście też są. Synek miał co zbierać:
forum Romanum (widok z góry)
Płaczący Smyk w Koloseum (nasze jedyne zdjęcie z wewnątrz koloseum)
I jedno przed Koloseum:
I jeszcze takie: I wieczorkiem wylądowaliśmy znowu we Florencji w akademiku. środa, 07 czerwca 2006, kajka271
|
|